Trzymam kciuki, aby Wam sie udaloBedzie dobrze, musi byc a Oliwierek ucieszy sie z braciszka, albo siostrzyczki
Pozdrawiam cieplo.
Hej i tu tez postanowilam sie wpisac. Mam troche wolnego czasu i szaleje po forum
Tak my z niemezem mamy w planie starania o druga dzidzke w sierpniu/wrzesniu
Bardzo bym chciala miec zdrowego babla w domku, zeby wprowadzil troche swiatla i radosci w nasze ponure zycia.
Mam oczywiscie 1500 obaw czy bedzie zdrowe czy nie sprawie przykrosci Oliwierkowi tym, ze zafunduje mu rodzenstwo... nie wiem czy robie dobrze ale czuje, ze bardzo chce. Mam dosc zazdroszczenia wszystkim, ze maja zdrowe dzieciaczki tez chce to poczuc. Choroba Oliwiera nie jest genetyczna ani nie mam zagrozenia, ze przytrafi sie to drugi raz! I oby tak bylo
jestem pelna optymizmu i mam nadzieje, ze bedzie dobrze
pozdrawiam mamcia Oliwierka
Trzymam kciuki, aby Wam sie udaloBedzie dobrze, musi byc a Oliwierek ucieszy sie z braciszka, albo siostrzyczki
Pozdrawiam cieplo.
GRATULUJE) Ciesze sie razem z Toba. Wszystko bedzie ok. Zobaczysz.
Trzymam kciuki) Naprawde wspaniale. Bedzie dobrze.
Dziekuje Wam Kochane za cieple slowa! Duzo to dla mnie znaczy...
Wiecie czego sie boje najbardziej?? Boje sie, ze kiedy bede juz w ciazy stanie sie cos Oliwierkowi i odejdzie... jak ja wtedy dam sobie rade? Co zrobic zeby sie nie zlamac i nie skrzywdzic dziecka, ktore bede miala wlasnie pod sercem? Oczywiscie nie zakladam z gory, ze tak bedzie ale z Olim to roznie moze byc... a z drugiej strony czekac az Olus odejdzie do Aniolkow?? To moge byc stara i nie nadawac sie juz na rodzenie dzieci....
chyba do odwaznych swiat nalezy...
jeszcze raz dziekuje:*
pozdrawiam [shadow=yellow:eaa0bf36de]mamcia Oliwierka[/shadow:eaa0bf36de]
Olivka i jak tam starania? Mialy byc jakos teraz![]()
od miesiaca juz nie naklejam plastrow. Chcialabym jeszcze ten miesiac poczekac bo musze zrobic badania. Mam znow podwyzszona toxoplazmoze IgG mam 36 a IgM mam ujemne czyli dobre a to drugie swiadczy, ze nadal moge miec kontakt z toxo. w ciazy tez mialam dosc wysokie IgG bo wynosilo 58, bylam wtedy skierowana do instytuty medyczyny morskiej i tropikalnej i pan doktor po badaniach stwierdzil, ze nie choruje a wysokie IgG siwaczy ze to bylo nowe zakarzenie ale nie ma zagrozenia dla dziecka. Musialabym jeszcze raz zrobic te badania w instytucie, bo nie wiem co to moze byc albo tak wolno mi to spada albo znow cos przechodze![]()
Zaraz jak zajde w ciaze pani doktor gin obiecala, ze wysle mnie na badania prenatarne zebym cala ciaze miala spokoj, ze dziecko jest cale i zdrowe![]()
boje sie jak diabli tej ciazy ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa, nieprawdaz??![]()
Trzymamy kciuki.Oby bylo jak sobie wymarzysz.Ryzykiem jest cale nasze zycie,wiec glowa do gory.Czekamy na paseczek![]()