Jezeli bym niemogla miec swoich dzieci to napewno bym sie nad tym zastanowila, bo az sie serce sciska jak sie slyszy ile dzieci trafia do domow dziecka.
Gdybyscie wiedzieli, ze jestescie w stanie zapewnic materialnie nastepnemu dziecku to co potrzeba to czy byscie umieli pokochac na dobra sprawe nie swoje dziecko, traktowali je jak swoje wlasne dzieci?
Ja mysle, ze bylabym w stanie zal mi takich dzieci, zle niestety nie mam warunkow![]()
[img]http://b3.lilypie.com/1jDNp2.png[/img]
Co moze przyniesc nowy dzien?? Dla Ciebie raj a dla mnie smierc...
Jezeli bym niemogla miec swoich dzieci to napewno bym sie nad tym zastanowila, bo az sie serce sciska jak sie slyszy ile dzieci trafia do domow dziecka.
Wlasnie dlatego, jezeli bym byla w stanie zapewnic dobrobyt takiemu dziecku to majac nawet swoje bym adoptowala - przynajmniej bym chciala
[img]http://b3.lilypie.com/1jDNp2.png[/img]
Co moze przyniesc nowy dzien?? Dla Ciebie raj a dla mnie smierc...
OJ to jest decyzja nad ktora trzeba sie bardzo mocno zastanowic,co innego wlasne dziecko a co innego obce .
no tak tylko, ze ja sie zastanawialam nad tym i na ta chwile wydaje mi sie ze bylabym w stanie zaakceptowac obce dziecko a na pewno jakbym miala podjac taka decyzje to bym sie nad tym zastanowila czy jestem gotowa itd
[img]http://b3.lilypie.com/1jDNp2.png[/img]
Co moze przyniesc nowy dzien?? Dla Ciebie raj a dla mnie smierc...
Oczywiscie,ze bym zaadoptowala.
ja rowniez bylabym w stanie.nawet kiedys z mezem o tym rozmawialismy i oboje stwierdzilismy,ze jesli bedziemy miec warunki to za 10 lat zaadoptujemy malenstwo lub troche wiekszego babla.
ja osobiscie ogladalam kiedys program w tv o domach dziecka (nie pamietam tytulu) i nie tylko bylo mi szkoda tych maluszkow comaja 2 m-ce czy 2 latka ale i te starsze dzieci, a generalnie wiekszosc ludzi chyba by bardziej reflektowallo na niemowlaczka malutkiego (oczywiscie w tym przypadku rozumiem ludzi, ktorzy nie moga miec swoich dzieci i chcieliby niemalze od pierwszych dni czy miesiaczkow dziecka zycia poznawac je) a te starsze tez potrzebuja milosci i zaznania ciepla rodzinnego:/
[img]http://b3.lilypie.com/1jDNp2.png[/img]
Co moze przyniesc nowy dzien?? Dla Ciebie raj a dla mnie smierc...
oczywiscie ze tak, tylko kwestia pieniedzy, a szczegolnie jesli chodzi o chore dziecko. Wiem to bo wraz z grupa osob pomagalismy Roksance ze szpitala w Gnieznie i szukalismy dla niej rodziny adopcyjnej. Ponadto mamy caly czas pod opieka rozne dzieci (tzn z roznymi chorobami).
Ogladalam zawsze program"Kochaj mnie" ze lzami w oczach.
Bardzo bylo mi zal tych dzieciaczkow,ale nie jestem pewna czy podjelabym sie adopcji.
Gdybym nie miala wlasnych dzieci na pewno byloby latwiej i wtedy bardzo mozliwe zebym to zrobila.
Ale majac juz dzieci balabym sie ze moja milosc nie bylaby rowna dla wszystkich dzieciaczkow.
Balabym sie ze mogloby mnie to przerosnac a nie chcialabym krzywdzic dzieci ktore i tak wiele wycierpialy przez los.