-
Senior Member
lobuziak zloty
Do lekarza gin. prywatnie czy panstwowo?
Ja chodzilam prywatnie i panstwowo
Panstwowo, zeby miec za free badania, z reszta mam bardzo fajna pania doktor i chyba bardziej chodzilam na "plotki" i rozmowy; a prywatnie - lepsze usg i opieka, pozniej porod pod okiem lekarza prowadzacego (chodzilam do ordynatora szpitala w Wehjerowie). Lekarka z przychodni niestety nie zobaczyla nic na usg, z racji przestarzalego sprzetu. Za to moj lekarz pryw. bardzo szybko zareagowal bo juz w 29 tyg. wiedzialam, ze dziecko ma tetniaka na mozgu. Niektore przypadki tetniakow mozna rozpoznac dopiero po porodzie. Natychmiast mnie skierowal do "najlepszego" specjalisty.
Nastepna ciaza napewno bedzie bardziej kontrolowana ale mysle, ze tez bede chodzic panstwowo i prywatnie, z tym, ze prywatnie wybieram teraz innego lekarza
mlodszego
a jak to bylo z Wami?
Czy zawsze opieka panstowego lekarza musi byc "gorsza" i na przestarzalym sprzecie?
Czy to prawda, ze lekarz, ktory nie bierze pieniedzy bezposrednio od pacjentki (lekarz panstwowy) musi byc mniej dokladny?
co o tym myslicie?
-
Senior Member
lobuziak komputerowy
Ja chodzilam panstwowo. Usg mialam robione w szpitalu, akurat zakupili nowy sprzet, ale nie bylo mozliwosci nagrania Malej na plytke.
Dlatego, zeby nagrac corcie, dwa razy bylam na usg prywatnie. Roznica: prywatnie niczego nie musialam sie dopytywac, lekarz sam mi wszystko mowil i pokazywal. Panstwowo niestety musialam o wszystko sie pytac i wyginac sie, zeby cokolwiek zobaczyc. Monitor nie byl skretny, a pacjentka lezala z boku prawie nic nie widzac.
Moja lekarka prowadzaca super.
-
-
Member
Niemowlak
ja chodzilam prywatnie i tez w prywatnej klinice rodzilam
-
Senior Member
lobuziak brylantowy
ja w obydwu ciazach chodzilam prywatnie.w przypadku pierwszej ciazy pomimo lekarza rzekomo renomowanego w moim miescie,wybor lekarza okazal sie niewypalem.za wizyty placilam slono a lekarka miala mnie kompletnie w d....,jeszcze kilkanascie godzin przed porodem na wizycie zwracalam uwage jej,ze maly sie prawie nie rusza ,zrobila mi usg i stwierdzila,ze wszystko jest w najlepszym porzadku.na szczescie w miescie nie bylo jeszcze prywatnej kliniki,bo znajac mnie to bym pewnie w niej chciala rodzic i rodzilam w szpitalu gdzie byl odpowiedni sprzet i naprawde cudowni lekarze,ktorzy uratowali malego.
przy hani bylam madrzejsza i lepiej wybralam sobie lekarza,to byl naprawde trafiony wybor.facet pierwsze co to zainteresowal sie pierwsza ciaza ,dokladnie przeczytal wypis malego ze szpitala,aby znac przyczyne problemow w poprzedniej ciazy.dokladnie monitorowal rozwoj malej i w momencie kiedy zaczely sie problemy odrazu wyslal mnie do szpitala gdzie dostalam odpowiednie antybiotyki i mala urodzila sie prawie zdrowa.kiedy lezalam w szpitalu w ciagu tygodnia byl u mnie ze 4 razy i dowiadywal sie od innych lekarzy co sie dzieje,zawsze mial czas ze mna porozmawiac.kiedy zblizal sie termin porodu umowil sie ze mna na porod.nie przyjal mi jednak porodu bo hania urodzila sie tydzien wczesnie a polozna z ktora umowiona byla na porod przekonala mnie,ze na dyzurze jest jej kolega i on tez dobrze przyjmie mi porod,miala racje.moj lekaz prowadzacy ciaze zaraz na drugi dzien byl na oddziale u mnie zeby mala zobaczyc.
-
-
-
renet
Gość
Ja tez jestem za prywatnym lekarzem,bo pierwsze dziecko stracilam przez lekarz z przychodni.Pani doktor doprowadzila do tego ze urodzilam za wczesnie a lekarze w szpitalu wczesniaka zapomnieli wlozyc do inkubatora i oczywiscie zmarlo.Byla to dziewczynka i pierwsze dziecko wiec leczylam sie u neurologa po tym 3 lata.Taka byla jest i bedzie nasza panstwowa sluzba zdrowia.
-
Senior Member
lobuziak cukierkowy
-
Senior Member
lobuziak zloty
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum