nie mam 3 latka juz ale ja to bym zaczerpnela pomysl od superniani czyli posadzila na karnego jezyka na 3 minuty.
...czyli kłopotów z 3latkiem ciąg dalszy.
Jak zareagowalibyście, gdyby wasz 3latek popchnął młodszą siostrę / brata tak nieszczęśliwie, że doznałoby urazu głowy? Nie pytam o reakcję wobec pokrzywdzonego, bo ta jest raczej wiadoma, ale wobec agresora.
Albo, kiedy 3latek (wiek jest istotny) odbiera zabawkę młodszemu rodzeństwu z pomocą zachowań wybitnie agresywnych?
Czekam na pomysły![]()
Julia (2002), Mateusz (2003), Tobiasz (2007), Faustyna (2008)
nie mam 3 latka juz ale ja to bym zaczerpnela pomysl od superniani czyli posadzila na karnego jezyka na 3 minuty.
tlumaczyc raz drugi dziesiaty i chyba faktycznie kara sie nalezy!!! np postawic do kąta albo nie bedzie ogladac dobranocki kara musi byc taka by dziecko żałowało tego co zrobilo np nie obejrzy dobranocki jak lubi ogladac
Sun, moja dwulatka ma wielką ochotę dowalić swojemu 8-miesięcznemu bratu ciotecznemu. Czasem jej się udaje...
Zawsze bardzo zdecydowanie mówię jej o karze, jaka ją spotka, jeśli nie przestanie. Powtarzam ze dwa razy i jeszcze pytam, czy mnie dobrze zrozumiała. A w razie czegoś - realizuję to. Łatwo napisać, trudniej zrobićBo czasem klepnę ją w pieluchę, jak mnie nie słucha, czasem się wydrę. Cóż, krew nie woda...
A w Święta byłam o krok od zabójstwa, bo moja pięcioletnia siostrzenica przyduszała moją Gabrysię zabawką, a w końcu tak ją popchnęła w szyję, że moja mała upadła na meble. A kiedy jej rodzice zaczęli ją ochrzaniać, to ostentacyjnie zatkała uszy. Trzymajcie mnie!!!!!! Miałam ochotę jej łeb (za przeproszeniem) urwać
Sun, ty z Tobiaszem próbowałaś już wielu rzeczy, prawda?
Próbowałam chyba wszystkiego. I cóż, okazało się, że nalepszym sposobem (chociaż kosztownym) - przynajmniej na moją cierpliwość
- jest posłanie do przedszkola
![]()
Gad poszedł po świętach i jakby mniej go nosi
Chociaż wczoraj dał mega popis, akurat byli goście i bardzo dobrze, kur żeż, ciocia nauczycielka zobaczyła co naprawdę potrafi :/
Julia (2002), Mateusz (2003), Tobiasz (2007), Faustyna (2008)
Hehe, a w przedszkolu, to dzisiaj był samWspominałam, że tam jest zaledwie kilkoro dzieci, tylko tak się to szumnie nazywa "przedszkole". Dzisiaj pani poinformowała, że jedno dziecko ma ospę i drugie chyba też, ale ja twardo odebrałam dopiero po 15.00
Tobek przeszedł poronną postać ospy jako 3miesięczniak.
Generalnie, w przedszkolu to ideał (prócz tego, że dziś z wrażenia, że ma ciocię Kasię tylko dla siebie narobił w majtki kupę). Ale spodziewałam się tego. On ma charakter swojej starszej siostry. Kiedy żaliłam się jej wychowawczyni z przedszkola, że tępi Mateusza, ta robiła wieeeeeeeeeeeeeeeeelkie oczy. To są takie dzieci właśnie - poza domem anielęta, w domu - diablęta
edit: uzupełniając pierwszy post - młodsza siostra Gadziego Syna ma fantastycznego guza na lewej skroni, którego zafundował jej rzeczony Gad, wkomponowując w kant stołu. Śliwa w tej chwili ma interesujące kolory i rozlewa się na oczodół. Pokrzywdzona została zdiagnozowana, rzecz jasna, zaraz po urazie, przez chirurga dziecięcego, prześwietlona i odesłana do domu z zaleceniem obserwacji. Taksówka w jedną stronę kosztowała jedyne 105 zł.
Julia (2002), Mateusz (2003), Tobiasz (2007), Faustyna (2008)
Julia (2002), Mateusz (2003), Tobiasz (2007), Faustyna (2008)
Ale właśnie czytałam, że podobno jest pomysł powrotu (nawet nie wiedziałam, że kiedyś istniały) do przedszkoli i żłobków całodniowych, do 22.00![]()
Julia (2002), Mateusz (2003), Tobiasz (2007), Faustyna (2008)