Mój Misiek jest urodzonym paleontologiem, w szkole jak pani pytała kim chcesz być w przyszłości odpowiedział że paleontologiempani nawet zrobiła jeden dzień zajęć o dinozaurach i mój syn popisywał się swoją znajomością rzeczy
w domu mamy z dinozaurami : atlasy, ubrania, filmy, gry, puzzle no i oczywiście nieprzebrane ilości figurek dinozaurów i drewnianych szkieletów.
Jak mieszkaliśmy jeszcze w Warszawie to bardzo często odwiedzaliśmy muzeum ewolucji w pałacu kultury, byliśmy też na świetnej wystawie dinozaurów w blue city, gdzie oprócz samych dinozaurów były wykopaliska szkieletu t-rexa i siedzieliśmy w piachu odkopując szkielet, który inne dzieci (też odkopujące) nam starannie zaraz zasypały![]()


LinkBack URL
About LinkBacks

.
Odpowiedź z Cytatem


Mój młodszy synek na razie jeszcze jest grzeczniutki, ale jak podrośnie i zacznie brać przykład z ze starszego brata to nie będzie ciekawie

