+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 13
  1. #1
    Senior Member tutelitury ma wyłączoną reputację
    Zarejestrowany
    May 2006
    Postów
    3,037

    Domyślnie Reakcja mężów na rozpoczynający się poród

    Powspominamy trochę co?
    Pamiętacie moment kiedy zadzwoniłam do niego i powiedziałam mu, ze to już i ma jechać do szpitala? Pamiętam jak dziś te przestraszone oczka i głowa która wychylała się za drzwi)))
    Kiedy powiedziałam, ze jest ok to wszedł) Bal się czy przypadkiem niczym nie dostanie)))
    Co Wasi mężczyźni zrobili? Stanęli na wysokości zadania? Jak sie zachowywali a może panikowali???
    Ostatnio edytowane przez Nadin ; 11-06-08 o 10:43

  2. #2
    Senior Member niuniaspadi
    Zarejestrowany
    May 2006
    Postów
    989

    Domyślnie

    U mnie, to bylo tak, ze jak juz skurcze byly co 4 min, to dopiero go obudzilam. Od razu oprzytomnial, rzeczowym tonem zapytal z jaka czestotliwoscia sa skurcze i ile trwaja. Nie wiem, skad tyle profesjonalizmu wzial, tymbardziej, ze nie chodzilismy do szkoly rodzenia i nie czytal zadnych ksiazek
    Ale to dobrze, ze nie spanikowal, bo nie mialabym sily i jego uspokajac. Wystarczy, ze sama niezle bylam wystraszona, bo nie wiedzialam czego mam sie spodziewac
    Takze moj maz w tej waznej chwili byl oaza spokoju i opanowania. Albo tak swietnie sie maskowal

  3. #3
    Senior Member moko
    Zarejestrowany
    May 2006
    Skąd
    zywiec
    Postów
    474

    Domyślnie

    u nas bylo tak: lekko zabawnie - teraz to mowie
    wiec: godzina 23,30 - spimy sobie ladnie - tzn moj maz spi, ja sie wierce, bo mnie kregoslup boli i brzuch lekko. Latam z pokoju do lazienki pod prysznic......tak wszystko trwalo ok 1h.Moj maz w koncu po tej godzinie mowi: jeju Monika - spij, mi sie chce spac, spij.
    Mowie ok ale nie umiem......jest godzina ok 1 w nocy, mowie ide do mamy - budze mame i mowie - brzuch mnie boli od ponad godziny, a mama: dziecko Ty rodzisz. Moj maz wyskoczyl z lozka na rowne nogi . Z powodow imprezki w tym dniu(moja mama obchodzila Barborke) to moj tata byl lekko niedysponowany - wiec zadzwonilam po tescia. Suma sumarum do szpitala odwiozl mnie maz z tesciem, a za nami jechal moj tata.
    Na izbie bylismy o godz 2, OPskar urodzil sie o 4,30. A dziadziusie jako pierwsi wiedzieli o wszystkim, po czym wrocili do domow by powiadomic babcie. Moj maz zostal ze mna do godz. 6,30, po czym poszedl do domu, a o godz 9,30 byl juz na odwiedzinach - myslalam, ze go zabije.....



  4. #4
    Senior Member bunia ma wyłączoną reputację
    Zarejestrowany
    May 2006
    Postów
    1,213

    Domyślnie

    moj tak sie spieszyl do szpitala jak jechalismy hanie rodzic,ze zapomnial zalozyc skarpeteki i majtki.na porodzie spisal sie za to genialnie tym bardziej,ze to byl juz nasz drugi porod to wiedzial juz co i jak.najglupsza sytuacja byla jak mial sie przebrac w ciuszki do porodu i brak skarpet zauwazyl a z braku gaci nie zdawal sobie chyba sprawy bo prawie zdjal gacie przy poloznej,na szczescie przyjaciolce jego starszej siostry jeszcze z podstawowki,ktora w po chwili konsternacji stwierdzila,ze nie perwszy raz widzi go tak jak bog go stworzyl.

  5. #5
    Senior Member basiabz
    Zarejestrowany
    Jul 2006
    Skąd
    Wroclaw/Olawa
    Postów
    370

    Domyślnie

    Moj nie poszedl tego dnia do pracy bo powiedzialam mu ze to chyba dzis i zeby nie szedl, mine mial dziwna i podsmiewal sie pod nosem, chyba z radosci. byl caly czas dzielny, byl przy porodzie, a jak mala byla juz z nami to plakal i obdzwanial wszystkich z dobrymi nowinami

  6. #6
    Senior Member roksi23
    Zarejestrowany
    Sep 2006
    Postów
    390

    Domyślnie

    Ja mialam planowana cc i zbytnio sie nie stresowalam.
    prawde mowiac juz chcialam miec wszystko za soba.
    A maz...byl podenerwowany i to bardzo jak polozna zawolala go do synka ,to nie pamietal z wrazenia jak sie nazywa
    Gracjan byl niespodzianka,bo do konca nie wiedzielismy co bedzie.

  7. #7
    Senior Member dziubek1000
    Zarejestrowany
    Oct 2006
    Skąd
    Plock
    Postów
    1,213

    Domyślnie

    no, tak u mnie to troche dziwnie bylo mianowicie 0k 3 nad ranem poszlam siusiu i wracajac do pokoju poczulam jak cos cieplego leci mi po nozkach i dalej nic zadnych boli ,zadnego pociekania,wiec meza obudzilam dopiero o 5 i na moje "misiu" zerwal sie i zaczal sie ubierac wiec spokojnie mu wytlumaczylam ze najpierw zadzwonie do lekarza ,ktory kazal przyjechac do szpitala z podejrzeniem pociekajacych wod.okazalo sie ze to falszywy alarm i tak przelezalam w szpitalu jeszcze tydzien do planowanej cc ale wtedy moj maz juz byl bardziej opanowany

  8. #8
    Senior Member sylwia.wk ma wyłączoną reputację
    Zarejestrowany
    Aug 2006
    Skąd
    wieliczka
    Wiek
    29
    Postów
    3,349

    Domyślnie

    no gdy sie zaczelo maz przyjechal do szpitala.. nawet niewiadomo kto do niego zadzwonil ja nie bo jak polozna mowila ze nie a on dostal tel gluchy stwierdzil ze to ze szpitala iprzyjechal akurat jak sie zaczynalo.. no i byl prawiecaly czas ze mna... potem poogladal dzidzie i pojechal. rankiem juz byl znow oczywiscie pierwsze co to przywital kurcoka-bo tak dorianka nazywal.. i ponosil na rekach..
    ale stresa w trakcie mial.. strasznego

  9. #9
    Junior Member kkarola is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Jul 2010
    Skąd
    warszawa
    Wiek
    30
    Postów
    5

    Domyślnie

    mój mąż czekał dzielnie az bedzie po wszystkim, ptem twierdzil ze byl spokojny i opanowany, ale koszulka jakims cudem byla spocona. moze z goraca na szczescie teraz odwaznie podchodzi do roli ojca )

  10. #10
    Junior Member Agataa is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Aug 2010
    Wiek
    37
    Postów
    11

    Domyślnie

    Mój też był bardzo dzielny, co mnie trochę zdziwiło bo straszny lekkoduch jest:P Był ze mną cały czas i popłakał się ze szczęścia


 

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Powered by vBulletin™ Version 4.1.5
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.6.0 RC 2
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:27.