-
Senior Member
Ostatnio edytowane przez Nadin ; 11-06-08 o 10:43
-
Senior Member
U mnie, to bylo tak, ze jak juz skurcze byly co 4 min, to dopiero go obudzilam. Od razu oprzytomnial, rzeczowym tonem zapytal z jaka czestotliwoscia sa skurcze i ile trwaja. Nie wiem, skad tyle profesjonalizmu wzial, tymbardziej, ze nie chodzilismy do szkoly rodzenia i nie czytal zadnych ksiazek
Ale to dobrze, ze nie spanikowal, bo nie mialabym sily i jego uspokajac. Wystarczy, ze sama niezle bylam wystraszona, bo nie wiedzialam czego mam sie spodziewac
Takze moj maz w tej waznej chwili byl oaza spokoju i opanowania. Albo tak swietnie sie maskowal
-
Senior Member
u nas bylo tak: lekko zabawnie - teraz to mowie
wiec: godzina 23,30 - spimy sobie ladnie - tzn moj maz spi, ja sie wierce, bo mnie kregoslup boli i brzuch lekko. Latam z pokoju do lazienki pod prysznic......tak wszystko trwalo ok 1h.Moj maz w koncu po tej godzinie mowi: jeju Monika - spij, mi sie chce spac, spij.
Mowie ok ale nie umiem......jest godzina ok 1 w nocy, mowie ide do mamy - budze mame i mowie - brzuch mnie boli od ponad godziny, a mama: dziecko Ty rodzisz. Moj maz wyskoczyl z lozka na rowne nogi
. Z powodow imprezki w tym dniu(moja mama obchodzila Barborke) to moj tata byl lekko niedysponowany - wiec zadzwonilam po tescia. Suma sumarum do szpitala odwiozl mnie maz z tesciem, a za nami jechal moj tata.
Na izbie bylismy o godz 2, OPskar urodzil sie o 4,30. A dziadziusie jako pierwsi wiedzieli o wszystkim, po czym wrocili do domow by powiadomic babcie. Moj maz zostal ze mna do godz. 6,30, po czym poszedl do domu, a o godz 9,30 byl juz na odwiedzinach - myslalam, ze go zabije.....
-
Senior Member
moj tak sie spieszyl do szpitala jak jechalismy hanie rodzic,ze zapomnial zalozyc skarpeteki i majtki.na porodzie spisal sie za to genialnie tym bardziej,ze to byl juz nasz drugi porod to wiedzial juz co i jak.najglupsza sytuacja byla jak mial sie przebrac w ciuszki do porodu i brak skarpet zauwazyl a z braku gaci nie zdawal sobie chyba sprawy bo prawie zdjal gacie przy poloznej,na szczescie przyjaciolce jego starszej siostry jeszcze z podstawowki,ktora w po chwili konsternacji stwierdzila,ze nie perwszy raz widzi go tak jak bog go stworzyl.
-
Senior Member
Moj nie poszedl tego dnia do pracy bo powiedzialam mu ze to chyba dzis i zeby nie szedl, mine mial dziwna i podsmiewal sie pod nosem, chyba z radosci. byl caly czas dzielny, byl przy porodzie, a jak mala byla juz z nami to plakal i obdzwanial wszystkich z dobrymi nowinami
-
Senior Member
-
Senior Member
-
Senior Member
no gdy sie zaczelo maz przyjechal do szpitala.. nawet niewiadomo kto do niego zadzwonil ja nie bo jak polozna mowila ze nie a on dostal tel gluchy stwierdzil ze to ze szpitala iprzyjechal akurat jak sie zaczynalo.. no i byl prawiecaly czas ze mna... potem poogladal dzidzie i pojechal. rankiem juz byl znow oczywiscie pierwsze co to przywital kurcoka-bo tak dorianka nazywal.. i ponosil na rekach..
ale stresa w trakcie mial.. strasznego
-
Junior Member
-
Junior Member
Mój też był bardzo dzielny, co mnie trochę zdziwiło bo straszny lekkoduch jest:P Był ze mną cały czas i popłakał się ze szczęścia
Tagi dla tego tematu
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Powered by
vBulletin™ Version 4.1.5
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by
vBSEO 3.6.0 RC 2
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 15:27.