+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1
    Junior Member Olia is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Apr 2010
    Postów
    16

    Domyślnie Trudny czas - okres dojrzewania.

    Mam taki okaz w domu mający lat 13, okaz nieznośny i nie do wytryzmania czasami. Córka po prostu kłóci się na okrągło, ja wiem taki wiek, ale inne dzieci chyba nie przechodzą tego wieku aż tak drastycznie, a u nas jest po prostu nieszczęście. Nic jej się nie da wytłumaczyć wszystko wie lepiej, sugeruje, że mamy ją traktować jak dorosłą pannice, oczywiscie tylko wtedy kiedy sytuacja tego wymaga, bo jak dzieje sie coś poważnego, to zachowuje się jak dziecko. Najgorsze jest to, że od pewnego czasu córka zaczeła zachowywać się nieznośnie i okropnie w stusunku do nas, szczególnie do mnie. Już tyle razy usłyszałam od niej tak wiele przykrych słów, w czasie kłótni jej argumentami są przeważnie wyzwiska. Nie daje sobie z nią rady, zdarza się, że po prostu siedzę i ryczę przez nią. Mąż radzi sobie ciut lepiej, ale to tylko dlatego, że przed nim córka czuje respekt, choc i do niego zaczeła się ostatnio ostro stawiać. Zastanawialiśmy się ostatnio co zrobić z jej zachowaniem. Nie możemy przecież tego lekceważyć, ale nie mamy też innych pomysłów. Staram się z nią często rozmawiać, tłumaczyć, zabrać na zakupy nie traktujemy jej już jak małej dziewczynki, ale nie możemy też traktować jak dorosłej. Najgorsze jest jednak to, że teraz liczą się tylko koleżanki, to co one mówią i to co one robią. Wczoraj siedziałam w sypialni i ryczałam przez pół godziny bo brakowalo mi słów na to jak się zachowywała. Czy ja popełniłam gdzieś jakiś błąd?

  2. #2
    Ola
    Ola jest nieaktywny
    Senior Member Ola ma wyłączoną reputację
    Zarejestrowany
    Jun 2006
    Skąd
    Sobotka
    Wiek
    32
    Postów
    3,599

    Domyślnie

    mozesz opisac dokladnie co mowi i jak sie zachowuje?

    wiesz to jest taki trudny okres dorastania tzw ''cielęcy wiek'' i trzeba byc bardzo elastycznym by sobie poradzic z takimi dziecmi chca byc traktowane jak dorosle ale nimi nie sa wiec traktuj ja doroslo ale nie popuszczaj za bardzo ustal zasady i ich wymagaj napisz wiecej o zachowani rozumiem ze reaguje agresywnie bo sa wyzwiska w jakich sytuacjach sie to zdarza? czy jak od niej czegos wymagasz? czy ona widzi jak ty placzesz?

  3. #3
    Junior Member Olia is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Apr 2010
    Postów
    16

    Domyślnie

    Nie widzi jak ja płaczę staram się ukryć moją bezradność czasem mam ochotę wybuchnąć płaczem przy niej, ale się powstrzymuje nie mogę jej przecież pokazać, że jestem bezsilna. Jej zachowanie jest takie w różnych sytuacjach, najczęściej jednak kiedy jej czegoś zabronię lub kiedy o coś upominam. W szkole spadła bardzo nisko, wychowawczyni skarży się ogolnie na całą klasę, kiedy ją upomniałam o oceny, od razu zostałam zwyzywana. Lekceważy mnie wręcz, kiedy proszę by zeszła z komputera twierdzi, że będzie siedzieć tak długo jak jej się podoba i zamyka mi drzwi swojego pokoju przed nosem. Dzisiaj natomiast poszła do koleżanki, kiedy zapytałam o której wróci, powiedziała, że za dwie godziny, mineły cztery a ja nie mogłam się do niej dodzwonić, o 21 przyszła do domu zadowolona a kiedy poprosiłam o wyjaścnienia, zaśmiała mi się postro w twarz i kłóciła z argumentem, że to ja jestem głupia, w rezultacie po prostu chamsko powiedziała "spadaj". Czuję, że ona po prostu nic sobie nie robi z tego co do niej mówię, rozumiem cielęcy wiek, ale to są zachowania poniżej normy. Ja chciałabym żeby zaczeła mnie traktować jak człowieka, a ona w ogóle nie ma do mnie szacunku. Mąż wrzaśnie, postawi ją do pionu, dzisiaj jak usłyszał to "spadaj" to wyparował z łazienki i o mało nie wyszedł z siebie i nie stanął obok ze złości. Ale chodzi tu głównie o to, że owszem przed nim córka się pohamuje, zastanowi co powiedzieć, bo wie, że ojciec nie popuści i lepiej go więcej nie wkurzać bo może być tylko gorzej. Natomiast to ja jestem na straconej pozycji bo przecież cóż to za autorytet sobie buduje kiedy to mąż musi mnie bronić, kiedy to ona mnie wyzywa, a on ją upomina bo moje upominanie to nic nie działa. A jak jego nie ma to co przecież nie będę jej straszyć słowami "poczekaj jak tylko przyjdzie ojciec to wszystko mu powiem i zobaczysz" bo to ja wychodzę na tą bezradną zasłaniającą się nim. Chciałabym żeby choć w pewnym stopniu wiedziała na ile może sobie pozwolić w stosunku do mnie, ale córcia twierdzi, że pozwolić sobie może na wszystko.

  4. #4
    Ola
    Ola jest nieaktywny
    Senior Member Ola ma wyłączoną reputację
    Zarejestrowany
    Jun 2006
    Skąd
    Sobotka
    Wiek
    32
    Postów
    3,599

    Domyślnie

    to faktycznie sprawy zaszly za daleko az nie wiem co powiedziec zabierz komputer po pierwsze bedzie mogla korzystac z niego tylko w nagrode a jak raz zobaczy ze placzesz nie z bezradnosci tylko ze sprawila ci przykrosc moze da jej to do myslenia

  5. #5
    Senior Member moeru is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Nov 2009
    Skąd
    Góry Świętokrzyskie
    Wiek
    30
    Postów
    287

    Domyślnie

    O, MATKO! Czy na prawdę mogę przez to przechodzić za jakieś 10 lat?
    Pamiętam jeszcze mój okres buntu. Też nie pilnowałam godzin powrotu i nic sobie nie robiłam z zakazów. Czułam jakąś głupią władzę. To co, że mi zabronią. I tak pójdę, przecież gorzej już nie może być. Bo co, zabronią mi czegoś jeszcze? Przecież nie muszę się słuchać. Taka głupia logika, ale co poradzić - głupi wiek. Po jakimś czasie zmęczyła mnie wieczna wojna i zrozumiałam, że lepiej jest, jak się z rodzicami można dogadać. Ale mieli ze mną ciężko.
    Wydaje mi się, że jesteś na etapie, że ciągle próbujesz rozmową, tłumaczeniem itp. odnieść jakiś skutek. A ona jest krok dalej, wydaje jej się, że nic jej nie powstrzyma. Nie trafią do niej żadne najbardziej nawet logiczne argumenty.
    Dlatego wydaje mi się, że rada Oli jest dobra. Musicie pokazać, że jednak macie na coś wpływ i to znaczący. Zabranie komputera to pierwszy krok. Jak jest to możliwe organizacyjnie dla Was, to może będziecie ją odbierać o wyznaczonej godzinie ze spotkań ze znajomymi. Może trochę ją to zawstydzi przed nimi? Nie doładowywać telefonu, jeśli ma, dopóki nie poprawi stopni. Na pewno nikt nie chce postępować w taki sposób z własnym dzieckiem, ale zadaniem rodziców jest wychowywać, a to są pośrednie do tego środki. Jak 13-latka wchodzi na głowę, to (jak z tego nie wyrośnie) co zrobi 17-latka?
    Nie traktuj tego jak wymądrzanie się, bo ja nie mam praktyki. Tylko głośno myślę...
    Powodzenia i dawaj znać co się dzieje.


  6. #6
    Ola
    Ola jest nieaktywny
    Senior Member Ola ma wyłączoną reputację
    Zarejestrowany
    Jun 2006
    Skąd
    Sobotka
    Wiek
    32
    Postów
    3,599

    Domyślnie

    no jak tak sie tego slucha to przerazenie ogarnia czlowieka mama moja mi mowila ze ja tez sie buntowalam ale nie az tak bardzo

  7. #7
    Junior Member Program TV is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Feb 2011
    Skąd
    Kraków
    Wiek
    28
    Postów
    5

    Domyślnie Szukamy osób do programu

    Pamiętasz swój pierwszy raz? Twoje nastoletnie dziecko też ma to już za sobą? Poruszałaś z nastolatką kwestię rozmów uświadamiających - zgłoś się do nas!


 

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Powered by vBulletin™ Version 4.1.5
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.6.0 RC 2
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:28.