+ Odpowiedz na ten temat
Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22
  1. #1
    Senior Member moeru is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Nov 2009
    Skąd
    Góry Świętokrzyskie
    Wiek
    30
    Postów
    287

    Domyślnie złe przyzwyczajenia przy zasypianiu - jak to zmienic?

    Mam problem wynikający z własnego chyba lenistwa. Chodzi o sposób zasypiania mojego dziecka. Gabrysia ma prawie dwa lata. Całą noc śpi we własnym łóżeczku (jak ja tam zaniosę po zaśnięciu) i przesypia całe noce. Ale...
    Przyzwyczailiśmy się, że zasypia w salonie na podłodze (tak, na podłodze) Mościmy jej tam kołdrę, koc i mnóstwo przytulanek. Ona pije mleko, lampi się w telewizor, pobawi się ciut i zasypia. Było nam tak wygodnie, bo mogliśmy po swojemu spędzać wieczór. Ale się to na mnie zemściło .
    Mała zaczęła zasypiać coraz później i coraz trudniej ją zagonić na to posłanie, bo łazi gdzieś ciągle. W dodatku jestem jej potrzebna jako dodatkowy misiek do przytulania. Więc moje wieczory ostatnio wyglądają tak, że leżę na tej nieszczęsnej podłodze, a ona zasypia łaskawie o 23:30. Obłęd.
    Wiem, że powinnam zacząć ją USYPIAć, a nie CZEKAć, Aż UśNIE. Macie jakieś doświadczenia w tej dziedzinie?

  2. #2
    Cat
    Cat jest nieaktywny
    Senior Member Cat
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Skąd
    Warszawa- Lomianki
    Postów
    1,213

    Domyślnie

    Moeru nie wiem co poradzić Ale przydało by się Ją przyzwyczaić do własnego łóżeczka - tzn nie do spania a do zasypiania w nim już jednak... Będą pewnie protesty, krzyki ale jedynie konsekwencja i Wasze stanowcze NIE przez kilka dni temu zaradzą ... A może wbrew pozorom tak źle nie będzie ?

    A tak a propo - współczuję, Ja marudzę jak Filip idzie o 22h spać... Tak zazwyczaj leży o 20h w weekend czasami do 21h30 maxymalnie..
    Sylwia, Andrzej i Filip (13piatek,VI,2003)











  3. #3
    Administrator Nadin is an unknown quantity at this point
    Zarejestrowany
    Apr 2008
    Wiek
    30
    Postów
    2,777
    Wpisy
    6

    Domyślnie

    Moeru tak sobie myślę że może Mikołaj by przyniósł w prezencie jakąś przytulankę czy misia Twojej córeczce, a była by to zabawka do usypiania. Można by było jej powiedzieć że Mikołaj przyniósł jej takiego przyjaciela z którym będzie razem mogła zasypiać w swoim wygodnym łóżeczku. Ten misiu to taki przyjaciel, który bardzo lubi być przytulany przez dzieci i jest małym śpioszkiem. I kiedy będzie zbliżała się pora snu np : malutka zje kolację wykąpie się to ta zabaweczka już będzie na nią czekała w łóżeczku.
    Uważam też możesz posiedzieć przy łóżeczku malutkiej, ale w pokoju powinna być już odpowiednia atmosfera do snu czyli zapalona mała lampka, posprzątane zabawki i malutka nie może się już bawić, możesz jej opowiedzieć bajeczkę.

    Zgadzam się z Cat ważna jest konsekwencja, co dziennie trzeba powtarzać ten rytuał- malutka musi się bowiem przyzwyczaić do nowej sytuacji i do tego że miejscem do zasypiania jest jej łóżeczko.

    Moeru życzę Wam powodzenia i dużo cierpliwości i daj znać czy coś się u Was zmieniło. Trzymam za Was kciuki

  4. #4
    Senior Member moeru is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Nov 2009
    Skąd
    Góry Świętokrzyskie
    Wiek
    30
    Postów
    287

    Domyślnie

    Wiesz, cat, ja już dokładnie wiem, jak by to miało wyglądać, to moje usypianie jej w łóżeczku. I myślę, że dałabym radę z krzykami i płaczem. Tylko najpierw muszę przygotować na to mojego męża On jest bardziej miękki. A na dodatek chodzi bardzo wcześnie spać, bo wstaje do pracy w środku nocy. I jemu te płacze na pewno by nie odpowiadały... A łóżeczko stoi zaraz obok naszego łózka...
    Cóż, jego sprawa, że jest przeciwny przeprowadzce Gabrysi do swojego pokoju!

    Wczoraj uśpiłam ją w miarę szybko w naszym łóżku (wiem, ze to nie rozwiązanie, ale przynajmniej poszła wcześniej spać) Było ciemno i cicho. Trochę pomarudziła, że chce do salonu, ale w końcu położyła się grzecznie i zasnęła. Nie było żadnej awantury.

  5. #5
    Senior Member moeru is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Nov 2009
    Skąd
    Góry Świętokrzyskie
    Wiek
    30
    Postów
    287

    Domyślnie

    Dziękuję, Nadin, za fajne rady. Miś to fajny plan. Resztę wyobrażam sobie dokładnie tak, jak pisałaś. Muszę przełamać się i zacząć. I wytrwać w konsekwencji.
    Zdam relację.

  6. #6
    Ola
    Ola jest nieaktywny
    Senior Member Ola ma wyłączoną reputację
    Zarejestrowany
    Jun 2006
    Skąd
    Sobotka
    Wiek
    32
    Postów
    3,599

    Domyślnie

    popieram poprzedniczki trzeba zdecydowania i konsekwencji bo malutka bedzie chodzic spac jeszcze pozniej niestety

    mozesz dodac ze ten mis od Mikolaja czy jakis inny przytulak jest czarodziejski i ze za rok jak Mikolaj przyjdzie to zobaczy jak ona slicznie spi w swwoim lozeczku itp cos nawymyslaj jakas historie i dodaj ze misiowi na podlodze jest zimno smutno itp zeby spala w lozku
    podstawa to niech mala nie ma wlaczonego telewizora my mamy jeden pokoj i na czas usypiania Kingi wylaczam go kiedys trwalo to nawet do 2 godzin teraz w ciagu 10 minut mala zasypia ale bylam konsekwentna i nie odpuściłam musiala lezec w lozku

  7. #7
    Cat
    Cat jest nieaktywny
    Senior Member Cat
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Skąd
    Warszawa- Lomianki
    Postów
    1,213

    Domyślnie

    Moeru nawet to zasypianie u Was to już jakiś krok sądzę, do przodu, a następnym może być swoje łóżeczko Jak już tam nie zasypia, nie ma TV włączonego to już jakaś odmiana - małymi kroczkami do przodu, zapewne to dla niej i tak duża zmiana już jest...


    Majki łóżeczko też swoi na razie koło naszego, jakoś koło 2-3latek wywędruje do swojego pokoju - tak mi się myśli, tak było z Filipem...

    Znam 9'cio latkę co śpi z Mamusią.........
    Sylwia, Andrzej i Filip (13piatek,VI,2003)











  8. #8
    Senior Member moeru is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Nov 2009
    Skąd
    Góry Świętokrzyskie
    Wiek
    30
    Postów
    287

    Domyślnie

    Minęło kilka dni i wczoraj Gabrysia usnęła w swoim łóżeczku! Kilka wieczorów robiła nam dantejskie sceny z odruchami wymiotnymi włącznie. I w końcu (miętcy jesteśmy) lądowała w nas w łóżku. Ale bez telewizji i przy zgaszonym świetle.
    A wczoraj spróbowałam ją uśpić tak, jak zazwyczaj robimy przy popołudniowej drzemce. Zapaliłam lampkę i siadłam w pobliżu czytając sobie książkę. Od czasu do czasu przykrywałam ją, jak się rozkopała.
    I udało się Więc może nie będzie tak źle? Przyzwyczaję ją do takiego usypiania, a po jakimś czasie zacznę wychodzić z pokoju, żeby zasypiała sama.

    Nadin, Mikołaj nie przyniósł Gabrysi misia, ale ulubiona żyrafa awansowała do roli przytulanki usypianki, która ma stały dyżur w łóżeczu I została przyjęta

  9. #9
    Cat
    Cat jest nieaktywny
    Senior Member Cat
    Zarejestrowany
    Jan 2007
    Skąd
    Warszawa- Lomianki
    Postów
    1,213

    Domyślnie

    To brava !!! I tak duży krok !!!!!!!!! No dzielna Malutka
    Sylwia, Andrzej i Filip (13piatek,VI,2003)











  10. #10
    agh
    agh jest nieaktywny
    Senior Member agh is on a distinguished road
    Zarejestrowany
    Nov 2009
    Skąd
    Kołobrzeg
    Wiek
    27
    Postów
    228

    Domyślnie

    Moeru, gratuluję Dzielna z Ciebie Mamusia
    Chyba pójdę za Twoim przykładem i wyeliminuję wreszcie suszarkę z rytuału usypiania mojego syna. Tak, tak, moje dziecko zasypia przy suszarce do włosów. Bez dźwięku suszary ani rusz. Musieliśmy sobie ją nagrać na telefony, bo nie chcieliśmy w środku nocy odpalać suszarki. Potem się przyzwyczaił i tak już zostało. Ale cóż..........czego się nie zrobi dla kilku godzin snu.


 

Tagi dla tego tematu

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Powered by vBulletin™ Version 4.1.5
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by vBSEO 3.6.0 RC 2
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:09.