-
Administrator
Gdy dziecko nie chce jeść - mały niejadek
Mojej koleżanki 2 letnia córeczka kompletnie nie ma apetytu- nie chce jeść. Mała karmiona jest godzinami a jej mama nie ma już siły ani cierpliwości
Znalazłam taki artykuł: Za mamusię, za tatusia.
Zaburzenia łaknienia u dzieci mają różne przyczyny. Do najpowszechniejszych należą: nieprawidłowe odżywianie się, na przykład podjadanie między posiłkami (zwłaszcza słodyczy, w związku z czym dziecko nie odczuwa głodu przed posiłkiem); jedzenie wyłącznie jednego lub kilku produktów; choroby i zaburzenia fizyczne w organizmie, na przykład różnorakie bóle czy wysoka temperatura; zażywanie niektórych leków. Jeśli wyeliminuje się wymienione przyczyny zaburzeń łaknienia, można przypuszczać, że brak apetytu u dziecka ma podłoże psychologiczne. Warto wtedy skontaktować się z psychologiem (...)
M. Suffczyńska-Kotowska twierdzi na przykład, że u niemowląt urodzonych z niewielką masą ciała obok objawów nadmiernej pobudliwości, zakłóceń snu i niepokoju ruchowego mogą pojawić się zaburzenia łaknienia i trudności w odżywianiu (łapczywe jedzenie z jednoczesnym połykaniem powietrza, a następnie wymioty). Dopiero brak objawów choroby somatycznej i śladów wskazujących na nieprawidłowe żywienie (na przykład dziecko nie jest wychudzone) może wskazywać na psychogenne podłoże tych zaburzeń.Istnieje wówczas prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z anoreksją opozycyjną (zwaną też psychogenną bądź wczesną). Pojawia się ona po szóstym miesiącu życia niemowlęcia i utrzymuje aż do trzeciego roku. Dziecko nie je, ale czuje się dobrze – jest ruchliwe, pobudzone, ciekawe otoczenia. W jego zachowaniu nie zauważa się widocznych zaburzeń psychologicznych. Brak łaknienia objawia się jedzeniem zbyt małych ilości pokarmu lub tylko wybranych produktów (rzadziej dotyczy całkowitej odmowy jedzenia), a także skłonnością do wymiotów przy posiłkach w przypadku większych napięć emocjonalnych.
W drugim roku życia, w okresie wzmożonej aktywności ruchowej i poznawczej, często występuje u dzieci tzw. fizjologiczny jadłowstręt. Pojawia się u chłopców i dziewczynek zdrowych fizycznie i najczęściej jest wyrazem nieprawidłowego związku emocjonalnego z matką. Niedojrzała psychicznie do macierzyństwa i nadmiernie lękowa matka, stale obawiająca się o zdrowie dziecka, przywiązuje przesadną wagę do spraw żywienia, zwłaszcza jeśli chodzi o ilość, jakość i regularność posiłków. Niechęć lub odmowę jedzenia uważa za objaw choroby(...)
Odmowa jedzenia jest reakcją malucha na zbyt silną presję ze strony matki – to jego nieświadoma opozycja, opór pełen złości. D. Charlier uważa, że odmawiając przyjęcia pokarmu, dziecko ujawnia „zachłanność” bycia rozpoznawanym jako podmiot, a nie przedmiot.
Rzadziej spotykany typ matki to osoba zbyt surowa, rygorystyczna, wymagająca podporządkowania i posłuszeństwa, mało elastyczna w postępowaniu. Nie uwzględnia ona potrzeb, preferencji smakowych oraz indywidualnego zapotrzebowania dziecka. Jej postawa wywołuje w nim reakcje oporu: przeciwstawianie się bierne (odmowa) lub czynne (różne formy protestu), często nawet z prowokowaniem wymiotów czy z reakcjami autonomicznymi, takimi jak bóle brzucha, biegunki albo zaparcia.
Wspomniane nieprawidłowe postawy emocjonalne dziecka mogą przekształcić się w nawykowe manipulowanie rodzicami poprzez zachowania związane z jedzeniem. Zachowania te służą poszukiwaniu zainteresowania matki i ojca oraz absorbowaniu swoją osobą. Tak naprawdę to nie rodzic, lecz dziecko ma „ostatnie zdanie” w kwestii przyjęcia (albo nie) pokarmu. Przygotowany w atmosferze napięcia i niepokoju posiłek trwa godzinę lub dwie, wyczerpuje rodziców i – jak co dzień od kilku miesięcy – kończy się prowokowaniem przez dziecko wymiotów.
Aby pomóc niejadkowi pokonać stres związany z posiłkami, spróbuj:
- dostosować się do potrzeb dziecka, zamiast trzymać się sztywnych godzin posiłków – karm je, kiedy jest głodne;
- wykorzystać na karmienie chwile, gdy dziecko jest zajęte czymś, co wprawia je w dobry nastrój;
- nie nakładać na talerz zbyt dużych porcji – lepiej niech dziecko je częściej i mniej;
- pytać dziecko, na co ma ochotę;
- zastępować produkt, którego dziecko nie lubi, jakimś innym;
- pozwolić dziecku na eksperymentowanie z jedzeniem – jeśli ma ochotę, niech je przez jakiś czas to samo;
- nie karać dziecka za niezjedzone lub zjedzone tylko częściowo posiłki;
- kierować się taką zasadą: najpierw niech dziecko zacznie jeść, dopiero potem niech je to, co powinno.
Charaktery Charaktery - Za mamusię, za tatusia - Anna Brytek
A Wy jak uważacie co jest przyczyną tego że dziecko nie chce jeść?
Jak myślicie jak można poradzić sobie w domu z małym niejadkiem?
-
Member
Ja już dawno przestałam biegać z talerzem za swoim niejadkiem, karmię kiedy jest głodny, sadzam przed tv, właczam bajki i jemy
-
Administrator

Napisał
inez
Ja już dawno przestałam biegać z talerzem za swoim niejadkiem, karmię kiedy jest głodny, sadzam przed tv, właczam bajki i jemy

Inez a ile Twój skarb ma latek?
-
Senior Member
Ja też nie zmuszam Dominika do jedzenia - nic na siłe. Zresztą on ma dobry apetyt. Teraz jak całe dnie biega po podwórku to nie ma czasu na jedzenie . Ale jak już naprawde zgłodnieje to wtedy je za dwuch
-
-
Senior Member
ja dzieki Bogu nie narzekam, u nas wrecz przeciwnie Jasiek je wszystko w kazdej ilosci podobnie bylo z Olim, oczywiscie w ramach mozliwosci Jego...
mam teraz pod opieka dzieciaka, 3,5 roku i totalny niejadek, jak go wolam do obiadu to sie trzesie wiec w niego pakuje na sile, niestety pakuje w niego bo jestem odpowiedzialana za niego i nie moge pozwolic zeby go zaglodzic...
moj brat tez jest niejadkiem i niejednokrotnie mialam ta niewatpliwa przyjemnosc siedziec z nim i poprostu krew mnie zalewala :" chce parowke" to galopem grzeje parowe, zeby sie gowno nie rozmyslilo, stawiam na stol a on:" nie chce budyn" to ciach robie budyn a parowa laduje u psa, serwuje budyn a on kreci nosem ze chce parowke ta co pies zjadl... wkurzylam sie, gral mi na nosie, wyrzucilam wszystko i powiedziala,"ty dzisiaj swoj obiad juz zjadles, dowidzenia" siedzial glodny do kolacji a na kolacje zjadl jedno jajo ale zjadl..
mysle ze dziecko jak nie chce jesc to nie, zje pozniej moze wiecej... ale nie wolno juz wtedy dawac i zapychac dziecka slodyczami, chipsami, popcornem tylko woda :"only" zeby nie wyschło
))
-
Senior Member
u mnie jest roche inny problem..synek jadłby co godzine ale tylko troszeczkę...
Jest głodny woła - zje 3 łyżki zupy i dalej ucieka, bo szkoda czasu na jedzenie jest tyle ciekawych rzeczy do robienia...za godzine przychodzi i woła ze chce zupy...
a mnie szlak trafia!!!!
-
Senior Member
-
Senior Member
Dorian od maleńkości mało co jadł, robione rzeczy prawie wogole czasem jakis słoiczek zupki itp.. kupny, lubial tylko mleko-kaszke. Do tej pory jest niejadek, po malu stopniowo w przedszkolu cos uczy sie jesc... ale ja nigdy niepanikowalam, nielatalam z talerzem, czy miseczka...
-
Senior Member
Moja nic nie chce. Pije mleko trzy razy dziennie (jak ją bardzo namówię), a poza tym mogłaby nic do ust nie wziąć. I zaczyna wymyślać, że marchewki nie che, a lubiła, mięsa w ogóle nie. Najwięcej je, jak siedzi pod stołem z moimi psami i daję każdemu po kolei. Bawi się w kolejnego pieska. No, ale zupy tak jej nie dam, prawda?
Uprawnienia
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
Zasady na forum
Powered by
vBulletin™ Version 4.1.5
Copyright © 2012 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.
Search Engine Friendly URLs by
vBSEO 3.6.0 RC 2
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:06.